*Maya.
Nie widziałam niczego ciekawego w tym chłopaku. Może nie kręcił mnie dlatego, że wszystkie dziewczyny są na jego skinienie ? Katie widocznie się podoba. Nie jestem pewna ale muszę się dowiedzieć. Porozmawiam z nią jak wrócimy do domu – pomyślałam i wróciłam do rzeczywistości. Popatrzyłam w przód i ujrzałam jak moja przyjaciółka i Harry rozmawiają. Widać, że coś pomiędzy nimi iskrzy. Nagle chłopak obrócił się w moją stronę .
H:hej, ty też jesteś nowa, w naszej klasie ? Nie widziałem cię wcześniej. - zapytał, przy czym słodko się uśmiechnął.
M:nie, jestem od was rok młodsza. - odpowiedziałam krótko i odwzajemniłam uśmiech. Nie miałam ochoty na rozmowę z nim, bo zauważyłam, że Caroline zbliża się do naszego stolika.
C: Ekhm, Harry kochanie czas stąd spadać, obróciła go w swoją stronę i namiętnie pocałowała.
Oboje wyszli z pizzerni .
K: Widziałaś to!? Szybka jest. - Ledwie wydusiła z siebie te słowa, ponieważ nie mogła przestać się śmiać.
M: Taaa. Nawet spoko człowiek z niego. Biedaczek niedługo pozna się na Caroline i się zawiedzie. - spojrzałam na przyjaciółkę i także zaczęłam się śmiać .
Około 22 wróciłyśmy do domu i zmęczone dniem położyłyśmy się spać.
Nazajutrz obudził mnie telefon. Tym razem był to mój były chłopak. Nadal był zazdrosny choć zerwaliśmy DWA lata temu.
- Hej, kochanie co u ciebie ?
- Człowieku ile razy mam Ci powtarzać N-I-E J-E-S-T-E-Ś-M-Y J-U-Ż
R-A-Z-E-M . ! - rozłączyłam się . Nie miałam ochoty z nim rozmawiać, ale
on nie dawał za wygraną dzwonił z co kilka minut z innych numerów. Nie widziałam niczego ciekawego w tym chłopaku. Może nie kręcił mnie dlatego, że wszystkie dziewczyny są na jego skinienie ? Katie widocznie się podoba. Nie jestem pewna ale muszę się dowiedzieć. Porozmawiam z nią jak wrócimy do domu – pomyślałam i wróciłam do rzeczywistości. Popatrzyłam w przód i ujrzałam jak moja przyjaciółka i Harry rozmawiają. Widać, że coś pomiędzy nimi iskrzy. Nagle chłopak obrócił się w moją stronę .
H:hej, ty też jesteś nowa, w naszej klasie ? Nie widziałem cię wcześniej. - zapytał, przy czym słodko się uśmiechnął.
M:nie, jestem od was rok młodsza. - odpowiedziałam krótko i odwzajemniłam uśmiech. Nie miałam ochoty na rozmowę z nim, bo zauważyłam, że Caroline zbliża się do naszego stolika.
C: Ekhm, Harry kochanie czas stąd spadać, obróciła go w swoją stronę i namiętnie pocałowała.
Oboje wyszli z pizzerni .
K: Widziałaś to!? Szybka jest. - Ledwie wydusiła z siebie te słowa, ponieważ nie mogła przestać się śmiać.
M: Taaa. Nawet spoko człowiek z niego. Biedaczek niedługo pozna się na Caroline i się zawiedzie. - spojrzałam na przyjaciółkę i także zaczęłam się śmiać .
Około 22 wróciłyśmy do domu i zmęczone dniem położyłyśmy się spać.
Nazajutrz obudził mnie telefon. Tym razem był to mój były chłopak. Nadal był zazdrosny choć zerwaliśmy DWA lata temu.
- Hej, kochanie co u ciebie ?
Katie nadal spała, ale niedługo ponieważ rzuciłam się na nią ze szklanką wody. Zdenerwowana dziewczyna zaczęła się na mnie wydzierać, ale wiedziałam, że to tylko chwilowe. Razem zeszłyśmy na dół i przez cały dzień siedziałyśmy przed telewizorem w piżamach.
Zasnęłyśmy.
Rano obudził nas głos cioci Kate.
-Dziewczyny wstawajcie, bo zaraz spóźnicie się do szkoły, w jednej chwili spojrzałyśmy na zegarek, który wskazywał 7:35. Na szczęście do szkoły miałyśmy blisko. Na przerwie spacerując sobie korytarzem zauważyłyśmy, że w stronę siedzącego pod klasą muzyczną Harrego podchodzi trzech chłopców ze starszej klasy. Liam, Zayn i Louis. Zayn od zawsze mi się podobał, ale niestety od trzech lat jest z Perrie. Podeszłyśmy bliżej, żeby usłyszeć o czym rozmawiają. Udając, że jesteśmy zajęte własnymi sprawami słuchałyśmy co mówią.
Liam: cześć, słyszałem, że w dawnej szkole grałeś w wielu musicalach i miałeś własny zespół.
H: tak, to prawda. Ale czemu o tym mówicie. ?
Zayn: Może chciałbyś dołączyć do naszego zespołu jest nam potrzebne więcej osób, a ty nadajesz się idealnie.
H: ok, chętnie
Lou.: Przyjdź dzisiaj o 17 do milkshake city ok?
H: dobrze- uśmiechnął się i znów zaczął uczyć się na sprawdzian z geografii.
Chłopcy odwrócili się i zaczęli iść w naszą stronę.
Z: Cześć Maya. - powiedział i słodko się wyszczerzył .
Zatkało mnie, pierwszy raz powiedział mi cześć. Nie zdążyłam mu odpowiedzieć, wolałam jak nienormalna wgapiać się w niego. Chłopak poszedł pod swoją klasę a ja otrzeźwiałam.
-ale ze mnie idiotka- burknęłam .
Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje. Rozeszłyśmy się do klas. Jak zawsze na matematyce na wstępie była kartkówka, ale nie mogłam się skupić. Cały czas o nim myślałam. Oczywiście z klasy nr.212 (matematyka) wyszłam zdenerwowana. Następny miał być w-f. Kiedy weszłam do szatni dowiedziałam się, że będziemy mieć zajęcia z klasą mojej najlepszej przyjaciółki. Ucieszyłam się . Po chwili w szatni zrobiło się tłoczno. Wyjęłam z torby kartkę i długopis po czym zaczęłam pisać sobie zwolnienie. Nienawidzę się pocić. Przechodziłyśmy właśnie z sali do szatni kiedy otarła się o mnie szkolna siłaczka. Była cała spocona, nie myślałam co robię i zaczęłam się na nią wydzierać. Po chwili Katie odciągnęła mnie od niej i zaczęła mnie uspokajać. Gdy weszłam do szatni poczułam na swoich plecach ciężki oddech. Odwróciłam się w drugą stronę i ujrzałam ją. Wyglądała strasznie. Cała mokra od potu, tłuste włosy. Zamachnęła się jakby chciała mnie walnąć. Chyba chciała to zrobić, ale coś ją zatrzymało odsunęła się a za nią stał Harry. To on mnie uratował . Odetchnęłam z ulgą.
-Dzięki, nawet nie wiesz jaka jestem wdzięczna . Myślałam, że już po mnie- zaśmiałam się panicznie.
- Nie ma za co – rzucił tylko i poszedł dalej.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńfajnie, fajnie, ja chcę żeby akcja się już rozkręciła!
OdpowiedzUsuńZgadzam się, akcja musi się już rozkręcić. ;D
OdpowiedzUsuńCzekam na cd ;*
OdpowiedzUsuńBardzo fajny :) Miło się czyta i szubko.. Czekam na dalej :)
OdpowiedzUsuń